Czy posiada Pan kartę Payback,
karę Clubcard, kartę Dom, kartę Rodzinka, kartę Vitay, kartę Skarbonka, kartę
Klubu Konesera? Nie posiadam i uprzedzając Pani pytanie, dziękuję, nie jestem
zainteresowany odbiorem takowej, a uprzedzając kolejne Pani pytanie o powód
mojej irracjonalnej decyzji o nieprzystępowaniu do klubu oferującego realne
korzyści odpowiem, że jest on dość prozaiczny, z zasady odmawiam wszystkim, bo
gdybym uległ choć jednemu, to dlaczego nie miałbym ulec namowom pozostałych, a
wtedy bezsprzecznie musiałbym zaopatrzyć się w specjalny album na kolorowe
karty, który nerwowo kartkowałbym przy kasie podczas każdych zakupów w
poszukiwaniu odpowiedniego kawałka plastiku, by dać się zidentyfikować
skanerowi kodów kreskowych, który swoim jednym charakterystycznym króciutkim
piknięciem zdaje się mówić, dzień dobry Panie Łukaszu, coś dawna Pana nie
widzieliśmy w naszej placówce, choć widzę, że zaczął Pan bywać w naszym sklepie
na drugim końcu miasta, czyżby zmienił Pan miejsce zamieszkania, pracę, ale
jeśli to drugie to chyba nie można mówić o awansie, bo w koszyku jak zwykle
zakupy za nie więcej niż sto złotych, cieszę się, że nie ma Pan nic przeciwko
temu, że szczegółowe dane dzisiejszej transakcji posłużą do uzupełnienia Pana
profilu jako konsumenta, chcemy bowiem poznać Pana potrzeby, by potem móc
jeszcze lepiej dostosować do nich naszą ofertę, a w międzyczasie może przyjdzie
nam do głowy jakiś nowy pomysł na wykorzystanie tych wszystkich danych, których
przecież zawsze lepiej jest mieć więcej niż mniej, nie wiemy przecież ile wie
już o Panu nasza konkurencja, bo patrząc na sumy i częstotliwość zakupów,
między nami z pewnością jest ktoś jeszcze i cały czas głęboko zastanawiamy się
dlaczego to właśnie u nas nie robi Pan zakupów na cały tydzień, mogę zrozumieć,
że na co dzień ma Pan bliżej do rozsianych po całym mieście i mnożących się w
zastraszającym tempie niemieckich-portugalskich blaszaków, ale jak widać ma Pan
samochód i nic nie stoi na przeszkodzie by zmienił Pan swoje przyzwyczajenia,
proszę pomyśleć o ilości zaoszczędzonego czasu, nasza oferta jest
nieporównywalnie szersza, a że ceny mamy troszeczkę wyższe niż u konkurencji to
pewnie nawet Pan nie zauważy, nikt nie ma w głowie komputera, który spamiętałby
ceny swoich ulubionych, a co mówić już pozostałych kupowanych okazjonalnie
produktów, które lubią bawić się z wami w ciuciubabkę występując w opakowaniach
o różnej gramaturze, raz w promocji, raz w wyprzedaży, a raz w specjalnie
zawyżonej przed okresem promocji cenie, chaos jest naszym sprzymierzeńcem i
cieszymy się, że cena jest podstawowym i jedynym wyznacznikiem jedynie w
przypadku przetargów publicznych. Pik.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz