„(…)Dzisiaj w kuchni mamy płyny do mycia, specjalne gąbki do szorowania
i bieżącą wodę. Łatwiej znaleźć przyjemność w zmywaniu. Można zrobić to
szybciej, by potem usiąść i rozkoszować się herbatą. Potrafię docenić pralkę, (…)
ale automatyczna zmywarka – to już trochę za wiele. Podczas zmywania naczyń (…)
powinniśmy być w pełni świadomi faktu, że zmywamy naczynia. Na pierwszy rzut
oka może się to wydawać trochę głupie: dlaczego przywiązywać tak wielką wagę do
tak prostej czynności? Ale o to właśnie chodzi. Fakt, że jestem tu i zmywam
naczynia jest cudowną rzeczywistością.” Cud uważności, Thich Nhat Hanh,
Wydawnictwo Czarna Owca 2011 (org. 1975)
sobota, 31 sierpnia 2013
piątek, 30 sierpnia 2013
#9934 Ucieczka z Dziesiątej
Po pracy nie pozostaje nic, tylko
wsiadać na rower i uciekać z miasta. Przez infrastrukturę kolejową droga do
centrum z naszej dzielnicy jest ograniczona do dwóch bram pod wiaduktami.
Pierwsza z nich zdaje się być przeklęta i staram się jej unikać. Do Parku
Ludowego w linii prostej mam 500 m, ale tory w tym miejscu są najszersze i
pozostaje dwu- lub czterokilometrowy objazd. Z Dziesiątej najczęściej uciekam
Zemborzycką nad Zalew, Nadrzeczną do Głuska, Świętochowskiego do Dąbrowy lub
też wskakuję na ścieżkę centralną, a stamtąd do Starego Gaju i Doliny Węglinek lub
w drugą stronę do końca ścieżki przy Zawilcowej i dalej.
czwartek, 29 sierpnia 2013
#9933 Wyrwane z kontekstu II
# Za
trzy dni rusza TVP Regionalna z dłuższym blokiem programowym TVP Lublin.
Niestety ostatnio straszna tam bieda z ciekawymi produkcjami. # Pierwsze gofry
za płoty. Bita śmietana, brzoskwinie, kruszona czekolada. Przepis ok, a trening
czyni mistrza. Pani Irenko - nadchodzimy :-) # 500 km zdobione. Dzisiaj dorzuciłem
do tego kolejne 14 km po mojej ulubionej dolinie Węglinek. Przydałby się aparat
z prawdziwego zdarzenia. # Po dzisiejszej katastrofie żywieniowej będę musiał
zacząć się stosować do pierwszego przykazania komputerowego: nie będziesz jadł
przede mną. # Nie oglądam nijakich seriali. 'Luther' to pozytywne odkrycie
ostatnich dni. Trzy serie zapewniają wyborną rozrywkę na czternaście wieczorów.
środa, 28 sierpnia 2013
#9932 Bloger miejski
W głównym nurcie blogosfery najłatwiej
znaleźć projekty modowe i urodowe, kulinarne i lifestylowe, kulturalne i
podróżnicze, fotograficzne i rodzicielskie. Gdzieś dalej w gąszczu setek
hobbystów i specjalistów znaleźć można grupę osób podejmujących tematy związane
z miastem, w którym mieszkają przez pryzmat jego historii, polityki,
współczesnych zjawisk i problemów, rozwoju infrastruktury i wielu innych
aspektów. Rozsiani są oni na niszowych blogach, forach internetowych, orbitujący
wokół lubelskiej ememki. Wiele drobnych
inicjatyw pojawia się ostatnio na Facebooku, ale wpisując się w charakter
serwisu przybierają formę krótkich notek, zdjęć. W tych działaniach widać realizacje
przeróżnych pasji, których efekty są ciekawsze od codziennych portali
informacyjnych.
wtorek, 27 sierpnia 2013
#9931 Uwierająca świadomość
Końcówka sierpnia. Poniedziałkowe
popołudnie. Wychodzę na rower. Pochmurny i chłodny dzień. Kurtka obowiązkowa. Na
szczęście nie pada. Nie spodziewam się tłoku na ścieżce przy rzece. Ku mojemu
zaskoczeniu mijam grube dziesiątki rowerzystów. Widać nie tylko ja nie mogę
uwierzyć w kończące się lato i ostatkiem sił próbujemy wykorzystać każdą
nadarzającą się okazję by pobyć trochę pod gołym niebem i przy okazji zrobić
jeszcze parę dodatkowych kilometrów w kończącym się powolutku sezonie. Wiem, że
przyjdą jeszcze słoneczne dni, ale świadomość, że jest już z górki uwiera jakoś
moją duszę. Wiosna przyszła bardzo późno, a lato jak zwykle odchodzi stanowczo
za wcześnie.
poniedziałek, 26 sierpnia 2013
#9930 Czytelnicza niemoc
Nie ma co ukrywać ze dziś nie mam
tyle czasu na czytanie co kiedyś. Wybór tego co czytać w wolnej chwili jest
bardzo trudny. Miotam się ostatnio między publicystyką, treściami magazynowymi,
napoczynam kolejne książki porzucając je po kilkudziesięciu stronach. Taki los
spotkał Inne Pieśni Dukaja, Krwawy Południk McCarthyego, Grę o Tron Martina, Miedziankę
Springera i Wyznaję Cabre. To przecież rewelacyjne książki. Może kiedy dni będą
jeszcze krótsze, a za oknem tylko chłód i słota wrócę do tego co lubiłem robić
od zawsze. Czekam na tę jedną, która odczaruje moją czytelniczą niemoc. Trudno
byłoby mi uwierzyć, że najlepsze już za mną.
niedziela, 25 sierpnia 2013
#9929 Przepuść go
Radio eR prowadzi akcję ‘Przepuść
mnie’ promując przepuszczanie pieszych stojących na przejściach bez świateł przy
ulicach o dużym natężeniu ruchu. Jakiś czas temu mówiło się o planach
wprowadzenia przepisów bezwzględnego ustępowania pierwszeństwa pieszym zbliżającym
się do przejścia, które podobno gdzieś już tam obowiązują. Jestem wielkim
zwolennikiem promowania zdrowego rozsądku, a nie dodatkowych regulacji
kodeksowych. Kiedy widzę matkę z małym dzieckiem, młodego z plecakiem czy
kogokolwiek podczas deszczowej pogody to nikt mnie nie musi namawiać, żeby
zachowując bezpieczeństwo pomóc tym osobom w szybszym pokonaniu drogi do celu.
Sytuacja staje się jednak niebezpieczna kiedy jesteśmy na dwupasmówce. Wariatów
patrzących tylko przed siebie nie brakuje.
Subskrybuj:
Posty (Atom)