czwartek, 28 lutego 2013

#9751 W krainie hipertekstu



Samoświadomość i samokontrola to jedne z ważniejszych zagadnień związanych z zarządzaniem czasem wolnym. Po zakończeniu dnia pracy znów stajemy się swoim własnym szefem i tylko od nas zależy co zrobimy z następnymi godzinami. Czasem jesteśmy tak zmęczeni, że nie mamy siły na nic oprócz późnego obiadu i popołudniowej drzemki. Problem pojawia się wtedy, kiedy energii mamy zbyt mało do podjęcia czynności bardziej ambitnych niż przeglądanie stron w internecie, a zbyt wiele, by oddać się ładowaniu baterii poprzez sen. Zbyt często tracimy kontrolę nad ilością spędzonego czasu w krainie hipertekstu. Warto zbierać te wolne minuty z myślą o tym na co nigdy nie mamy czasu.

środa, 27 lutego 2013

#9750 Film. Magazyn do czytania


Teoretycznie rzecz ujmując łatwiej znaleźć wśród znajomych chętnego do dyskusji o filmie niż o książce czy muzyce. A czy o filmie powinno się czytać? Czy nie wystarczy rzucić okiem na kilka pierwszych krótkich komentarzy i liczbę gwiazdek przyznanych przez znajomych na filmwebie? W ubiegłym roku Agora wyskoczyła z kwartalnikiem ‘Filmowym’, ale po mocno średnich dwóch numerach z których pierwszy był bardziej serialowy niż filmowy zdecydowała zawiesić wydawanie magazynu. W październiku stery nad bardzo zaniedbanym miesięcznikiem ‘Film’ powierzono znanemu krytykowi, a pod koniec stycznia magazyn otrzymał nową makietę. Trzymając w rękach lutowy numer trzeba powiedzieć, że reanimacja zakończyła się sukcesem.

wtorek, 26 lutego 2013

#9749 To miasto

To miasto, w którym codziennie staram się szukać tego co najlepsze. To miasto, któremu trzeba wyjść na przeciw, bo samo nie zapuka do naszych drzwi. To miasto z którym chcę się zaprzyjaźnić, bo wygląda na to, że spędzę tu najbliższe lata swojego życia. To miasto, które wciąż ma w sobie duży potencjał, choć potrzeba dużo pracy by go nie zmarnować. To miasto, które zmaga się z wieloma problemami, ale wydaje się, że jest na dobrej drodze. To miasto, które potrzebuje odpowiednich i zaangażowanych ludzi, któzy nie będą unikać działania. To miasto, które musi otwierać się na ludzi, ich potrzeby, pomysły i inicjatywę.

poniedziałek, 25 lutego 2013

#9748 Gladiator: Komentarz autorski


Przyznam szczerze, że do tej pory nigdy nie miałem okazji oglądać filmu z komentarzem autorskim. Z dodatków zamieszczonych na płycie DVD zwykle wybierałem materiały z planu, czy usunięte sceny. Tak się jakoś jednak złożyło, że dzień po wieczornym seansie ‘Gladiatora’ próbując wycisnąć co się da z menu płyty przez przypadek uruchomiłem wersję nad którą pochylili się Ridley Scott i Russell Crowe. Ich luźna, a zarazem interesująca rozmowa na tle przyciszonego filmu pozwala na bliższe przyjrzenie się wielu ważnym szczegółom, które często umykają naszej uwadze. Na dokładkę cała masa ciekawych anegdot związanych z produkcją, które z pewnością zadowolą każdego fana filmu. 

niedziela, 24 lutego 2013

#9747 Ja mam tak samo


Ostatnia płyta Ani Dąbrowskiej jest po prostu niesamowita. Niewiele jest polskich kobiet w które tak uważnie się wsłuchuję, ale to jest muzyka, która naprawdę na to zasługuje. Brzmienie, teksty, melodie, każda piosenka ma w sobie coś niezwykłego. Jeżeli dodamy do tego zaangażowanie, dojrzałość i pełen profesjonalizm możemy być pewni, że jest to pozycja do której będziemy wracać nie jeden raz. Inną sprawą jest to, że parę dodatkowych punktów dopisałem jej za to, że w dobry czas trafiła do mojego odtwarzacza idealnie wpasowując się na strój ostatnich dni. Pozostaje mieć nadzieję, że wraz ze zmianą płyty przyjdą i lepsze dni. 

sobota, 23 lutego 2013

#9746 Na biurku: Teczka harmonijkowa


Biedronka nieczęsto wrzuca do swoich koszy rarytasy spod znaku art pap. Lidl robi to zdecydowanie częściej i artykuły sprzedawane pod marką United Office są już dobrze znane klientom tej sieci. Jakiś czas temu między ściereczkami do wycierania podłogi, a zestawem rajstop z mikrowłókna wypatrzyłem sobie solidną teczkę harmonijkową z trzynastoma przegródkami do przechowywania dokumentów w formacie A4 oznaczoną jako Model CY1740 z okładką w kolorze niebieskim zamykaną na gumkę za jedyne 8,99 zł. Teczka ta znalazła u mnie od razu praktyczne zastosowanie jako bufor przejściowy ułatwiający zarządzanie stosem domowych dokumentów zanim trafią one do odpowiedniego segregatora lub kosza na śmieci. 


piątek, 22 lutego 2013

#9745 Pogoda na innowacje



Bądź innowacyjny, nie powielaj schematów, szukaj nowych rozwiązań. Te hasła słyszymy na każdym kroku, szczególnie w dobie kryzysu, kiedy każdy przedsiębiorca walczy o zdobycie przewagi konkurencyjnej. Jeżeli chodzi o pracę koncepcyjną to z tym nie jest nawet u nas najgorzej. Schody zaczynają się w momencie konieczności przeprowadzenia implementacji danej koncepcji w życie. Na naszej drodze pojawiają się trudności w postaci sztywnych procedur, dodatkowych kosztów, niechęci współpracowników czy ostrożności przełożonych,  które to skutecznie zabijają zapał i motywację. Powodzenie całej operacji zależy od tego co czeka nas na końcu tej drogi i nie chodzi tu bynajmniej o kwestie czysto finansowe.

czwartek, 21 lutego 2013

#9744 Piar lokalny


ZUS na Blipie, Sikorski na Twitterze, Piechociński na Facebooku. Od pewnego czasu już nikogo nie dziwi, że instytucje, urzędy czy politycy są obecni w wirtualnej przestrzeni społecznościowej karmiąc zainteresowanych komunikatami o różnej wartości merytorycznej. Patrząc na nasz lokalny szczebel mamy już oficjalny profil Miasta Lublin (7 605), Prezydenta Żuka (1 970) czy Marszałka Hetmana (3 200). Założę się, że na przykład taka strona naszego Zarządu Dróg i Mostów mogłaby liczyć na nieprzeciętne zainteresowanie mieszkańców. Dzięki tym nowoczesnym narzędziom komunikacyjnym możemy być bliżej ważnych dla nas wydarzeń i informacji, co później może przełożyć się na większe zaangażowanie w sprawy lokalnego podwórka.

środa, 20 lutego 2013

#9743 Wszystko do kawy


Już wiem, że dobrej kawy w mojej okolicy mi nie zabraknie. W listopadzie poznałem Arabice z Lotniczej, a teraz szukając miejsca do zaparkowania przez przypadek trafiłem na sklep Wszystkodokawy.pl schowany prawie na końcu zaślepionej ulicy 1-go Maja. Duży szyld w kawowych barwach i przestronne witryny zachęcają do wstąpienia choćby na chwilę. Eleganckie wnętrze, regały z kolorowymi paczkami kaw, lśniące ekspresy, no i przede wszystkim łagodny aromat kawy. Obok takiej okazji nie mogłem przejść obojętnie i nawet nie zauważyłem jak minęły trzy chwile spędzone na miłej rozmowie. Wrócę tu za tydzień, kiedy na półkę powróci popularna niebieska Pienaroma marki Lavazza.  

wtorek, 19 lutego 2013

#9742 Genesis: When in Rome


Ostatnie trzy wieczory spędziłem na seansie świetnego koncertu pt. ‘When In Rome’ kończącego europejską trasę zespołu Genesis z 2007 roku, który to sprawił mi niesamowitą frajdę. W tym trzygodzinnym spektaklu było miejsce na wszystko: utwory stare, starsze i jeszcze starsze, pokaz perkusyjnej wirtuozerii, czas na kontakt z publicznością. Wszyscy muzycy wydawali się być w rewelacyjnej formie znosząc trudy przedsięwzięcia podsumowującego czterdziestolecie kariery. Zdjęcia publiczności pokazywały tysiące młodych uśmiechniętych twarzy, żywo reagujących na zaczepki Phila. Cóż takiego jest w tych melodiach, że ten unikalny muzyczny świat stworzony przez zespół hipnotyzuje kolejne pokolenia. Ta marka jest nie do podrobienia. 

poniedziałek, 18 lutego 2013

#9741 Motywacja, inspiracja, regeneracja


Warto mieć taką  prywatną listę rzeczy, które w miarę szybko, tanio i bez szkody na zdrowiu będą potrafiły wpłynąć na poprawę kiepskiego nastroju. Jedną z takich rzeczy jest słuchanie muzyki podczas jazdy samochodem, najlepiej na dłuższych trasach poza miastem. Wystarczy tylko wybrać odpowiednią płytę, która jest nam dobrze znana lub mieć szczęście trafiając na wartościową nowość. To niesamowite uczucie, kiedy podczas takiej podróży wiele myśli wskakuje na swój odpowiedni tor tak by nowe myśli mogły się narodzić. Wystarczy 60 minut by się odprężyć, nabrać trochę dystansu i z nową energią wyjść naprzeciw zadaniom jakie stawia nam rzeczywistość codzienności. 

niedziela, 17 lutego 2013

#9740 Na biurku: Yellow legal pad


Robienie notatek w formacie A4 skutecznie porzuciłem wraz z zakończeniem edukacji na studiach. Od tamtej pory towarzyszyły mi notesy i notatniki w mniejszych rozmiarach. Podczas ostatniej wizyty w Makro i obowiązkowym przemarszu przez dział z artykułami biurowymi w oko wpadł mi charakterystyczny żółty blok w linie z perforacją w określonych kręgach znany również pod nazwą yellow legal pad. Postanowiłem sprawdzić jak na ergonomię mojej pracy wpłynie zmiana rozmiaru powierzchni przeznaczonej do analogowego zapisu danych. I wcale nie będę się tu rozwodził na temat przekątnej, ilości linii w pionie i poziomie, wielkością kratki czy odległością między liniami. Pełna wersja artykułu znajduje się na stronie http://nabiurku.blogspot.com.

sobota, 16 lutego 2013

#9739 Coaching bez charakteru


Czy szata graficzna może wpływać na odbiór treści? To pytanie towarzyszy mi od pierwszego numeru dwumiesięcznika Coaching, który pojawiając się na rynku dwa lata temu podjął bliskie mi tematy związane z rozwojem osobistym. Pomimo tego, iż w każdym numerze znajduję interesujące artykuły, to przerzucając kolejne strony wciąż trudno mi się przyzwyczaić się do zastosowanej w nim oprawy graficznej, która przypomina ukazujący się ładnych parę lat temu Hi!Magazine wspierający naukę angielskiego. Z drugiej strony mamy Charaktery, w których mniej więcej połowa treści trafia w moje rzeczywiste potrzeby, ale muszę przyznać, że jest to magazyn, który biorę do ręki i kartkuję z wielką przyjemnością. 

piątek, 15 lutego 2013

#9738 Narzędzia do wyciszania


Kiedy dopada nas zły nastrój lub zmęczenie po ciężkim dniu warto mieć gdzieś pod ręką listę rzeczy, które poprawiają nasz nastój. Ze sporządzeniem takiej listy nie powinno być problemu. Wystarczy zamknąć oczy i pomyśleć co z reguły sprawia nam radość. Czasem jednak potrzebujemy prawdziwego odprężenia, relaksu, wyciszenia i zwykłe przyjemności zagłuszające myśli nie na wiele nam się tu zdadzą. Znalezienie takich sposobów jest o wiele trudniejsze. Trzeba szukać takich okoliczności w których liczba niepotrzebnych, drażniących i bezwartościowych bodźców zewnętrznych będzie możliwie ograniczona. Dziś nieśmiało próbuję tworzyć taką listę narzędzi. 1. Spacer 2. Modlitwa 3. Jazda samochodem 4. Muzyka klasyczna 5. Melisa?

czwartek, 14 lutego 2013

#9737 Nówka do remontu


Ostatnie dni odwilży obnażyły nie tylko tragiczny stan nawierzchni wielu miejskich ulic, ale jak zauważyło rowerowe forum znaczne uszkodzenia pojawiły się na remontowanych nie tak dawno ścieżkach rowerowych. Brakuje słów kiedy widzi się jak nie tak znowu liczne inwestycje w infrastrukturę rowerową realizowane dzięki wsparciu środków zewnętrznych w krótkim czasie po hucznym oddaniu do użytku nadają się do remontu. Nie wiem co jest przyczyna takiego stanu rzeczy: ludzie, pieniądze, procedury, nadzór, wykonawcy, materiały czy matka natura, ale taka rzeczywistość jest nie do zaakceptowania. Szkoda, że nie działa tu zdroworozsądkowy mechanizm postawienia na jakość, który dawałby nadzieję na poprawę sytuacji.

środa, 13 lutego 2013

#9736 Domek z kart


Na takie seriale trzeba długo czekać zadowalając się w między czasie produkcjami, które sezony świetności mają już dawno za sobą. Całkiem sporo dobrych seriali epoki nowożytnej opierało swoją popularność na wyrazistej postaci głównego bohatera (House M.D., Breaking Bad, Dexter). Mając kogoś takiego, kto swoją grą działa jak magnes łatwiej wchodzi się w szczegóły świata przedstawionego. Jeżeli okaże się, że w fabule opowieści tkwi potencjał to spokojnie możemy rezerwować sobie czas na kolejne wieczorne seanse. Tak było właśnie w tym przypadku. Kevin Spacey hipnotyzuje widza od pierwszej sceny i coś mi się wydaje, że nie odpuści do ostatniego odcinka. 

wtorek, 12 lutego 2013

#9735 Na wyciągnięcie ręki


Zima to trudny czas na spotkania w cztery oczy z naturą. Albo za zimo, albo za szybko robi się ciemno. Do dyspozycji pozostaje jedynie sobota i niedziela. I tu się myli każdy kto się ze mną zgodzi. Wystarczy znaleźć dziesięć minut i trochę odwagi by zboczyć z utartego szlaku codziennej rutyny i zamiast porannego wyjścia do sklepu po drugie śniadanie wybrać się na przykład nad rzekę. Nastawić elektroniczną klepsydrę, która przywróci nas kapitalistycznej rzeczywistości, zamknąć oczy i niczym kolektor łapać energię słoneczną na cały dzień. Potem na chwilę otworzyć je i uważnie obserwować świat dostępny w najwyższej możliwej rozdzielczości. 

poniedziałek, 11 lutego 2013

#9734 Sprawozdanie z działalności



Początek lutego to czas podsumowania działalności firmy za rok ubiegły. Każdy z nas przygotowuje specjalny raport, który złoży się na całościowe sprawozdanie. Retrospektywa pozwala na całościowe względnie obiektywne spojrzenie na ostatnie osiągnięcia. Jak na dłoni widać efekty naszej pracy z których nie zdążyliśmy się nacieszyć przeskakując od jednego projektu do następnego. Nieskromnie muszę przyznać, że praca nad raportem, mimo, że wymagała włożenia sporego wysiłku, przyniosła ze sobą ogromna dozę satysfakcji. Opracowane podsumowanie będzie teraz stanowiło pewnego rodzaju punkt odniesienia przy realizacji przyszłych przedsięwzięć. Dodatkowo część informacji trafi do osobistego portoflio stanowiącego potwierdzenie zdobytego na przestrzeni lat doświadczenia zawodowego.

niedziela, 10 lutego 2013

#9733 Na biurku


Długopis o nazwie kodowej BK708 i trochę bardziej przyjaznej nazwie handlowej Line Style (Paris Style) marki Pentel zwrócił moją uwagę swoją prostą smukłą sylwetką oraz metalowym uchwytem. Nie znam się na świecie mody, ale według informacji na opakowaniu model posiada „nowoczesny paryski szyk”. Eleganckiego stylu nie można mu odmówić. Według producenta obudowa wykonana z poliwęglanu jest odporna na zarysowania i posiada idealnie wyważony środek ciężkości, dzięki czemu lekko płynie po papierowym wybiegu. Zapisałem już nim kilkanaście stron i mogę powiedzieć, że w mojej dłoni długopis ten leży nienajgorzej i na pewno zostanie przy mnie na dłużej. Pełna wersja recenzji dostępna na stronie http://nabiurku.blogspot.com.

sobota, 9 lutego 2013

#9732 Sztuka życia



Sztuka życia. Nie uczą jej w żadnej szkole, a mimo to egzamin z niej zdajemy każdego dnia. Dlatego tak ważne jest to jaką wiedzę o sobie samym i o świecie wyniesiemy z domu. Na pewnym etapie zaczynamy rozumieć, że ciągła i świadoma praca nad swoim charakterem to jedyna droga na to żeby przetrwać. Jeżeli nie będziemy potrafili radzić sobie z małymi problemami to kiedy przyjdą te większe możemy być całkowicie bezradni. Najważniejsza jest w tym wszystkim samoświadomość, wewnętrzna potrzeba i odrobina zaangażowania, tak by móc czerpać z życia tyle dobrego ile ono codziennie chce nam dać od siebie dawać.