sobota, 26 lipca 2014

Spotkania na moście



Kiedy mieszkanie nie posiada balkonu i w dodatku znajduje się na parterze, trzeba szukać miejsca nadającego się na letni relaks na świeżym powietrzu. Czuję, że na ławeczki przed blokiem to nie jest jeszcze ten czas. Można więc uciekać w naturę, albo w miasto. Dwadzieścia minut spokojnym spacerem lub jeśli ktoś woli cztery przystanki autobusowe od Nowego Światu nad wartkim nurtem Bystrzycy wisi sobie ponad stuletni most projektu Mariana Lutosławskiego, będącego stryjem autora zapisków w Granatowym Zeszycie. Obiekt ten po długim remoncie, rozpoczętym w 2011 roku, który miałem okazję obserwować podczas codziennych dojazdów rowerem do pracy z odległych Czubów, aż do granicy Bronowic z Tatarami, doczekał się wspaniałej inicjatywy, która, w co trudno aż uwierzyć, zamieniła ten martwy niegdyś kawałek betonu położony przy ruchliwym Rondzie Lubelskiego Lipca 80 w tętniące życiem miejsce na kulturalno-towarzyskiej mapie miasta. Kto mógłby przypuszczać, że rankiem będziemy uciekać z zalanej polskim disco hałasem plaży jednego z łęczyńskich jezior, by wieczorem wylądować w miejscu, gdzie barmanka przed nalaniem piwa odkłada na bok Kurta Vonneguta. Wychodzisz na popołudniowe piwo, a lądujesz w środku oldschollowej imprezy, gdzie od porwania w tany uchronić Cię może jedynie kontuzja kolana. Na moście spotykają się trzy pokolenia, które wzajemnie się obserwują, a czasem nawet wchodzą ze sobą w dialog. Kawy z ekspresu tu niestety nie uświadczysz, ale jeśli będziesz miał szczęście to Pani z okienka za trzy złote z pomocą kawiarki zaparzy Ci z jakiejś popularnej mieszanki małą czarną. W czarnym wagoniku można znaleźć również kilka podstawowych ciepłych dań szybkiej kuchni. Na Krakowskim Przedmieściu i Starym Mieście ciekawych miejsc z charakterem nie brakuje, ale peryferia nie są w tak komfortowej sytuacji. Na sukces inicjatywy składa się z jednej strony nieoczywista lokalizacja, która wbrew pozorom daje duże możliwości, a z drugiej wychodzący od ciekawych kulturalnych wydarzeń, a nie od samej gastronomii pomysł.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz