sobota, 28 lipca 2012

lipcowa masa krytyczna

nikt nie spodziewał się takiego rozpoczęcia lipcowej masy. na niebie piękne słońce i tylko jedna szara chmura z której lało przez pół godziny. prawie setka zebranych cyklistów musiała szukać schronienia pod drzewami na placu litewskim. tak jak ostatnia moja masa nauczyła mnie, że przejazd w tej grupie reprezentacyjnej zobowiązuje do posiadania oświetlenia z prawdziwego zdarzenia, tak teraz już wiem, że muszę sobie sprawić jakiś nieprzemakalny pokrowiec. organizatorzy zdecydowali się na rozpoczęcie przejazdu kiedy deszcz  trochę odpuścił. o ile ostrożna jazda w lekkim deszczu może być nawet przyjemna, to  podręczna elektronika mogłaby na tym ucierpieć.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz