piątek, 27 lipca 2012

air versus genesis

to nie pierwszy raz, kiedy w jakiejś melodii, brzmieniu instrumentów słyszę echa twórczości mojego ulubionego genesis. jak dobrze, że trójkowy niedźwiedź często w sobotnie poranki przypomina utwory z ponad trzydziestoletniego dorobku angielskiego zespołu. trzydzieści trzy sekundy. instrumentalna miniaturka ‘retour sur terre’ z ostatniej płyty francuskiej grupy air ‘le voyage dans la lune’. dla mnie zaraz potem gabriel albo collins mógłby zakrzyknąć ‘here am i’ rozpoczynające ‘more fool me’. to znak, że czas najwyższy wybrać się na tradycyjny coroczny poranny spacer z ‘selling england by the pound’ z siedemdziesiątego trzeciego. za rok płyta będzie miała już czterdzieści lat.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz