Miasteczko Akademickie w
czwartkowe południe. Do załatwienia trzy krótkie sprawy. Gdyby nie majowy
deszcz i brak parasola nie miałbym nic przeciwko spacerowi z odleglejszego
miejsca. Dziś jednak próbuję znaleźć kawałek legalnego miejsca do zatrzymania i
w biegu, z teczką nad głową połączyć trzy kropki na mapie. Skręcając z Sowińskiego
w Radziszewskiego redukuję bieg i włączam radar. Naczynia krwionośne uliczek
pełne są jednak takich jak ja organizmów szukającym miejsca do zacumowania
przez co nawet jeśli w zasięgu wzroku widzę odbijającego od doku kierowcę,
pierwszy samochód za nim wypełnia nieznoszące pustki miejsce parkingowe. Snuję
się kolejno ulicami: Uniwersytecką, Obrońców Pokoju, Akademicką powoli tracąc
nadzieję.
Parę lat temu, kiedy byłem na
studiach na zajęcia dojeżdżałem komunikacją miejską. Samochody obchodziły mnie
jedynie podczas przechodzenia przez przejście i podczas stania w korkach na zmodernizowanym
dopiero w ostatnim roku skrzyżowaniu Filaretów z Głęboką. Przypuszczam jednak,
że przez ostatnie kilka lat liczba studentów wożących się na zajęcia własnym
autem wzrosła znacząco. Miejsca jest niestety tyle samo i w najbliższych latach
nic w tej materii nie ulegnie zmianie. Dlaczego więc nie wprowadzić choćby
symbolicznych opłat za korzystanie z parkingów na terenach akademickich tak jak
to miało miejsce w centrum. Postulat tyleż radykalny co w danych warunkach racjonalny,
skłaniający do zastanowienia się czy samochód to rzeczywiście najlepszy środek
transportu.
Komunikacja miejsca zwiększa swój
standard, jest coraz więcej ścieżek rowerowych, za chwilę będziemy mieli system
wypożyczania rowerów, mamy serwisy ułatwiające umawianie się na wspólne
dojazdy. Więcej miejsca, pieniądze na obsługę systemu, utrzymanie istniejących
miejsc i zadbanie o zieleń, która nam jeszcze została. Bieżąca sytuacja
powoduje, że opanowane przez studentów i akademików trzech uczelni jest
praktycznie zamknięte dla osób trzecich. Może i czasy studenckie są już za mną,
ale z wielką przyjemnością wracam do witryn Księgarni Uniwersyteckiej, Sali widowiskowej
Chatki Żaka, Kina Bajka, czytelni Biblioteki Głównej UMCS, stołówki akademickiej
KUL, basenu UP, piwnic firmy Toner Service czy sklepu papierniczego BAS.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz