środa, 2 kwietnia 2014

Muzyczny ryneczek



Lubię ten moment kiedy podczas pierwszych przesłuchań nowego materiału muzyka powoli wsiąka w nasz umysł rozlewając się po zakamarkach duszy. Pojedyncze dźwięki potrafią wywołać skojarzenia z tym co już znamy, co nam się podoba i co chcielibyśmy usłyszeć. Ostatnie miesiące dostarczają kolejne warte zauważenia płyty polskich wykonawców, które nie pozwalają zapomnieć o dobrej kondycji rodzimego ryneczku. Październik – Waglewscy, Makowiecki, listopad - Sorry Boys, Misia ff, grudzień – Kari, marzec - Pustki, kwiecień - Artur Rojek. Na każdej z nich znalazłem swoje ulubione dźwięki. Zanim jedna zdąży mi się znudzić w moje ręce wpada kolejna, a jednocześnie nie czuję się przytłoczony muzycznym szczęściem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz