czwartek, 24 kwietnia 2014

Wszystko w porządku

Co zrobić kiedy zaczynamy gubić się w natłoku obowiązków, kiedy w głowie kłębi się zbyt wiele myśli, kiedy trudno odnaleźć się w pośpiechu dnia codziennego? Z moich osobistych doświadczeń wynika, że nie ma nic gorszego niż brak organizacji zadań, przestrzeni, informacji. Wystarczy wszystko sobie poukładać według dostosowanego do indywidualnych potrzeb systemu i tym samym ułatwić sobie dostęp do tego, czego akurat w danej chwili potrzebujemy. Notatki, dokumenty, zakładki, maile, pliki. Jest to system prosty, a jednocześnie bardzo pojemny, sprawdzający się w wielu dziedzinach aktywności. Nie zamierzam go jednak tutaj opisywać, stawiać na księgarnianej półce w dziale poradniki ani wykładać na szkoleniach z efektywności.


Pomysły kiełkują w laboratorium wyobraźni, by potem móc je sprawdzić na poligonie rzeczywistości. Z dobrych rozwiązań korzysta się często, zostają na dłużej, pozostałe mogą dobrze wyglądać na papierze, ale okazują się zupełnie nieżyciowe. Nie można zapominać, że system organizacji nie jest celem samym w sobie, a jedynie narzędziem wspomagającym. Pokusa nieustannego doskonalenia jest niezwykle kusząca i czasem sam się muszę hamować swoje zapędy przekonując siebie, że jest już wystarczająco dobrze. Wtedy na spokojnie można spijać śmietankę oglądając jak wokół ludzie szamoczą się w gąszczu banalnych spraw. Żyjemy w czasie kiedy dobrze jest mieć swój patent na pędzący do przodu świat. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz