Warto mieć taką prywatną listę rzeczy, które w miarę szybko,
tanio i bez szkody na zdrowiu będą potrafiły wpłynąć na poprawę kiepskiego nastroju.
Jedną z takich rzeczy jest słuchanie muzyki podczas jazdy samochodem, najlepiej
na dłuższych trasach poza miastem. Wystarczy tylko wybrać odpowiednią płytę,
która jest nam dobrze znana lub mieć szczęście trafiając na wartościową nowość.
To niesamowite uczucie, kiedy podczas takiej podróży wiele myśli wskakuje na swój
odpowiedni tor tak by nowe myśli mogły się narodzić. Wystarczy 60 minut by się
odprężyć, nabrać trochę dystansu i z nową energią wyjść naprzeciw zadaniom
jakie stawia nam rzeczywistość codzienności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz