sobota, 2 lutego 2013

#9725 Bimbrownik poza prawem


Polski tytuł jakoś nie bardzo mi pasuje, no ale z drugiej strony 'Bimbrownik' też by się nie nadawał. Film całkiem niezły, ale tak na jeden raz. Konstrukcja filmy pozwoliła mi na to by komfortowo zobaczyć film w dwóch ratach. Podobały mi się ładne zdjęcia okoliczności wiejskiej przyrody z dala od szarego i brudnego Chicago, Nowego Jorku czy innego New Jersey. Mamrotanie Toma/Forresta wydawało mi się skądś bardzo znajome. Do tego moje ulubione zakazane mordy Guy'a i Garego były przeciwwagą dla kreacji młodego Indiany Jonesa. Uwaga: powyższa notatka nie jest recenzją, a jedynie poseansowym zbiorem uwag i refleksji zachęcającym do dyskusji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz