czwartek, 5 grudnia 2013

(505) Światłoczułe odbitki minionego

Życiem jest dla mnie spotkanie umysłu, zmysłów, wrażliwości, pamięci ze światem. Spotkanie tożsamości z rzeczywistością. Po prostu doświadczenie. (…) Dlatego każdy dzień, każde zwycięstwo, każdą klęskę chciałem przeżywać w dwójnasób. (…) Pisanie daje po prostu szansę powrotu, daje złudne przecież, ale jakże odurzające poczucie, że w jakiś sposób panuje się nad czasem. (..) Nigdy nie chciałem oszukać śmierci. Chciałem tylko, by życie zyskiwało na intensywności. (…) Dlatego piszę o życiu, czujnie i z szacunkiem zerkając w stronę śmierci (…) opowiadam. Robię światłoczułe odbitki minionego. Nawet gdy opisuję „teraźniejsze”, przesycone jest ono wszystkim, co było, co się wydarzyło, co istniało. Stasiuk Andrzej - Z daleka [w:] Nie ma ekspresów przy żółtych drogach, s. 161.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz