Lubię
kiedy książka poddaje się moim dłoniom dopasowując się do mnie, dlatego nie
lubię tych w twardych oprawach, ale chyba dzięki temu 160 najnowszych stron
Andrzeja Stasiuka odzianych w tajemnicze zdjęcie i niewiele mówiący tytuł ‘Nie ma ekspresów przy żółtych drogach’ broni
się przed natłokiem spuchniętych towarzyszy na księgarskich półkach.
Prezentowane w zbiorze eseje są wręcz naszpikowane przyciągającymi uwagę
poetyckimi myślami. Zaznaczam kolejne zdania, starannie łowiąc je w krótkich
tekstach. Jego spostrzeżenia często trafiają w moją własną wizję
rzeczywistości. Razem z autorem odbywamy podróż przez cztery pory roku raz wędrując
po krainach bardzo bliskich to znów pokonując kolejne wschodnie granice.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz