czwartek, 19 grudnia 2013

(519) Podpisywanie dni

Robię co mogę by kolejne podobne do siebie dni nie zlewały się ze sobą w jedną bezkształtną masę czasoprzestrzeni z której upływu zdajemy sobie sprawę dopiero wyrywając z kalendarza kartki z kolejnymi miesiącami. Znam wartość drobnych zmian dokonywanych w schemacie codziennego postępowania, które pomagają w wyrwaniu się z letargu, senności w które mimowolnie wpadamy powtarzając i przyzwyczajając się do tych samych czynności. Jednakże mimo usilnych starań pod natłokiem zadań i obowiązków na plany i marzenia czasem nie starcza już sił, a dzień, kiedy najlepszy czas w ciągu dnia spędzamy za biurkiem w pracy, wydaje się zbyt krótki. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz