Ja wiem, że dobrą kawę podają w
McDonald’s. Ja wiem, że miło jest posiedzieć w jakiejś przytulnej kawiarence
nad słodkim ciastkiem. Ale jednak mimo wszystko to właśnie w domu mogę
przyrządzić sobie najlepszą kawę. Kombinacje sposobów, smaków, dodatków tak
naprawdę ograniczają tylko nasze chęci do poświęcenia kilku chwil. Termiczny
kubek kawy parzonej z mielonych każdego ranka ziaren wychodzi razem ze mną do
pracy. Wnętrze auta wypełnia się intensywnym aromatem zachęcając do sięgnięcia
po kolejny łyk podczas oczekiwania na zielone światło. Kiedy znajomi z pracy
rozpoczynają dopiero swój poranny rytuał, ja dopijam ostatnie łyki myśląc już o
drugim śniadaniu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz