Wraz z odejściem zimy obserwujemy
prawdziwy wysyp biegaczy na ścieżkach w wąwozach, parkowych alejkach czy na
zwykłych chodnikach przy ruchliwych ulicach. Każdy szuka dla siebie dogodnego miejsca,
najlepiej na miękkiej nawierzchni, z dala od hałaśliwej ulicy czy ludzi
spacerujących z psami bez kagańców. Mnie ciągnie za miasto, na ścieżki gdzieś
na skraju lasu z dala od ludzi, ale za to blisko natury. Jak ma się samochód to
można nieźle pokombinować i znaleźć takie miejsca. Niestety najczęściej brakuje
na to czasu. Ciągle szukam miejsca w sieci, gdzie znalazłbym konkretne
inspiracje ze zdjęciami i opisem trasy biegnącej gdzieś w okolicy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz