czwartek, 19 czerwca 2014

Ile pan słodzi?



Na pytanie ile pan słodzi odpowiadam, że płaską łyżeczkę, ale wolę kiedy cukier stoi na stole i sam mogę odmierzyć ilość do której jestem przyzwyczajony. Każdy z nas ma swoją normę i może się czuć nieswojo kiedy widzi jak partner spotkania wsypuje trzecią czubatą łyżeczkę do małej filiżanki. Problem w tym, że kiedy w gorący dzień sięgamy po kolorowe napoje nie zastanawiamy się ile białych kostek złożyło się na nasz ulubiony smak. Infografiki pokazujące zawartość cukrów prostych w sokach i napojach mogą wprawiać w osłupienie. Część osób żyje w błogiej nieświadomości, część stara się wypierać ze świadomości te obrazy, inni podejmują walkę z koncernami, kładą nacisk na edukację, wskazują alternatywy. 

Któż z nas nie wypiłby przyrządzonej domowym sposobem cytrynowej lemoniady z dodatkiem świeżej mięty, własnoręcznie przygotowanego soku marchwiowo - jabłkowego, albo świeżo wyciśniętego soku z dojrzałych pomarańczy. Wystarczy tylko pomysł, kilka chwil i szklana butelka na wynos. Bez cukru w niektórych przypadkach się nie obędzie, ale dodając go w sposób świadomy będziemy mieć nad tym pełną kontrolę. Kto raz spróbuje tej zabawy to następnym razem kiedy stanie przed zastawioną różnokolorowymi butelkami półki pomyśli, że sam może zrobić to lepiej, a pierwsze pragnienie najlepiej zaspokoić ulubioną wodą mineralną.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz