poniedziałek, 16 czerwca 2014

Krwawy finał



Tylko jeden serial jest w stanie przykuć mnie do kanapy w pogodne popołudnie, które aż prosi się, aby spędzić je aktywnie poza domem. Zamknięcie czwartego sezonu ‘Gry o tron’ nie jest może trzęsieniem ziemi na miarę krwawych godów, niemniej jednak zaskakuje i trzyma w napięciu do samego końca. Rozbudowany garnitur postaci, który początkowo był trochę męczący, przynosi teraz niesamowicie dużo wrażeń.  Pokusa sięgnięcia po ciąg dalszy zapisany na kartach Pieśni Lodu i Ognia pana Martina w czasie oczekiwania na kolejną odsłonę może być bardzo duża. Osoby, które mają nieuregulowany stosunek do serii uprasza się o niezwłoczne nadrobienie zaległości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz