Rodzące
się w nocnej ciszy światło to zjawisko, które na własne oczy warto zobaczyć
przynajmniej raz w ciągu roku poświęcając te kilka godzin własnego snu. Będzie
jeszcze piękniej jeśli znajdziemy się wtedy na wzniesieniu z którego
rozpościerać się będzie widok na wschodnią część nieba. Cisza letniej nocy
wypełniająca się śpiewem powoli budzących się ptaków zdaje się być najpiękniejszą
muzyką o tej porze. Jednak sobotnia noc to również czas mojego ulubionego
trójkowego Atelier. Jeżeli w ciągu dnia dzięki nagraniom fanów audycji muzyka i
słowo Pani Anny sprawdzają się bardzo dobrze to w jej naturalnym nocnym
środowisku brzmią rewelacyjnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz