Obserwując częstotliwość artykułów
dotyczących remontu ulicy Łęczyńskiej ukazujących się w ostatnich dwóch latach na
łamach naszych lokalnych gazet można stwierdzić, że sprawa w ostatnich miesiącach
nabrała istotnego tempa liczonego oczywiście w urzędniczych jednostkach czasu. Problem
w tym, że co jakiś czas do publicznej wiadomości przedostają się informacje o
kolejnych trudnościach przy realizacji tej inwestycji. Najpierw trudności ze
znalezieniem środków, potem przekładanie zadania z budżetu do budżetu, przedłużające
się konsultacje, rozdmuchane konflikty ze środowiskiem rowerowym, a teraz dostajemy
informację, że jednak potrzeba będzie troszkę więcej pieniędzy niż zakładano. Boję
się, że jeśli nie wyrobią się przed wyborami samorządowymi, możemy czekać
kolejne lata.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz