Ani deszcz, ani zmęczenie nie
mogły mnie zniechęcić. Niespełna tydzień lubelska szkoła reportażu temu po raz
kolejny święciła swoje triumfy. Dziś mimo wczesnych godzin wieczornych ulicą
Grodzką wędrują nieliczni. Pierwsza z radosnych wiadomości dotarła do mnie w
sobotni poranek z serwisu informacyjnego Programu Trzeciego, o drugiej chwilę
później dowiedziałem się z Internetu. W wypełnionym kawowym aromatem Czarnym
Tulipanie już prawie wszystko gotowe, powoli znikają ostatnie wolne miejsca i
za chwilę rozpocznie się kolejne spotkanie z cyklu ‘Na własne uszy’
prezentującego sylwetki największych twórców radiowego reportażu z Polski i
Europy. Dzisiejszego wieczoru głównymi bohaterkami będą reportażystki Polskiego
Radia Lublin z których jedna wcieliła się w rolę gościa, a druga gospodarza.
Podczas uroczystej gali jubileuszowej
X edycji Ogólnopolskiego Konkursu Reportażystów ‘Melchiory’ w Teatrze Stanisławowskim
w Łazienkach Królewskich Agnieszka Czyżewska-Jacquemet otrzymała najwyższą statuetkę
- złotego Melchiora - w kategorii Radiowy Reportażysta Roku, którego będzie
mogła postawić obok srebrnego z 2010 roku. Niemalże w tym samym czasie na
oddalonej od Warszawy o prawie 1500 km chorwackiej wyspie Havar Katarzyna
Michalak w kategorii 'dokument' za reportaż pt. ‘Złoty chłopak’ zdobyła główną
nagrodę Międzynarodowy Festiwal Słuchowisk i Dokumentów Prix Marulić 2014.
Na wstępie mieliśmy niezwykłą
przyjemność wysłuchać jednego z pierwszych, jeśli nie pierwszego rewelacyjnego
reportażu pani Agnieszki pt. ‘Tajemnica zamkniętych drzwi’. Szkoda, że nie jest
dostępny nigdzie w odmętach internetowej sieci. Do ostatniej chwili nie
wiedzieliśmy jaki reportaż będzie głównym punktem programu. Okazało się, że ze
swojego bogatego zbioru, pani Agnieszka zdecydowała się zaprezentować znaną mi,
niezwykle wzruszającą historię pt. ‘Na jednym wózku’, która znajduje się na
krótkiej liście moich ulubionych reportaży. Przygaszone światła, znakomity dźwięki
wypełniający przestrzeń małej sali, możliwość obserwacji emocji na twarzach
zgromadzonych gości. Te niezwykłe okoliczności wspólnego przeżywania słuchowiska
chyba jeszcze bardziej wzmocniły siłę tego reportażu.
Jakby emocji było mało, okazało
się, że główni bohaterowie zostali zaproszeni i cały czas siedzieli tuż obok
nas. Mikrofon poszedł w publiczność, tak by każdy mógł podzielić się ze współsłuchaczami
własną refleksją i spostrzeżeniami. Na zakończenie części oficjalnej przypomnieliśmy
sobie fragmenty nagrodzonego reportażu Pani Katarzyny. Były gratulacje,
prezenty i podziękowania. Może i nasze laureatki nie były obwożone po mieście
autobusem z odkrytym dachem, ale należy im się nie mniejsze uznanie, a naszym
zadaniem jest pokazywanie siły radiowej drużyny z ulicy Obrońców Pokoju tym,
którzy ich jeszcze nie znają. PS. Nie mogłem zostać na specjalnym poczęstunku,
ale przed wyjściem miałem okazję osobiście pogratulować sukcesów i podziękować
za świetną robotę pani Agnieszce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz