czwartek, 21 sierpnia 2014

Papiernicze żniwa



Początek sierpnia to czas kiedy w związku ze zbliżającym się końcem wakacji we wszystkich większych sklepach na plan pierwszy wysuwa się oferta artykułów papierniczych/biurowych* (niepotrzebne skreślić). Oprócz standardowych obecnych na co dzień produktów pojawiają się i rarytasy niedostępne poza sezonem w regularnej sprzedaży, a czasem i takie, które trudno znaleźć w hurtowni czy nawet przez Internet. Z uwagi na to, że artykuły te nie należą do grupy pierwszej potrzeby, różnice w cenach tych samych produktów bywają czasem znaczące. Zorientowanemu klientowi nie ujdzie uwadze zarówno sytuacja znaczącego zawyżenia ceny jak i pojawienie się niebywałej okazji. Z drugiej strony mamy klientów, którzy kompletując w pośpiechu szkolną wyprawkę dla swojego dziecka łapią się za głowę kiedy zobaczą rachunek. Na półkach widocznych jest kilkanaście najsilniejszych marek, a cała reszta jest mieszanką przypadkowych wyborów asortymentowych i obowiązkowego segmentu basic pod marką własną danego sklepu. Specyfika handlowa tej branży ma to do siebie, że produkt do którego się przyzwyczailiśmy na długi czas potrafi zniknąć z półek. Pół biedy jeśli przy kolejnej dostawie wróci na swoje miejsce (np. blokowe notatniki Esquisse), ale często bywa i tak, że już się nie pojawiają (segregatory Elba), a nawet jeśli, to w znacząco wyższej cenie (notatniki Antra).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz