Przemierzając kolejne stronice Korony śniegu i krwi Elżbiety Cherezińskiej
przybliżające historię okresu rozbicia dzielnicowego zwróciłem uwagę na postać
Kunegundy Halickiej będącej żoną Przemysła II Ottokara, króla Czech z dynastii
Przemyślidów. Nie chodziło mi jednak o jej romanse, ale jej przydomek
wskazujący na miejsce pochodzenia. Akcja
wydarzeń dzieje się bowiem w drugiej połowie trzynastego wieku kiedy to mój
rodzinny Chełm był stolicą Księstwa Halicko-Wołyńskiego na którego czele stał
Daniel I Romanowicz Halicki, w żyłach którego płynęła odziedziczona po kądzieli
krew Bolesława III Krzywoustego. Aktualnie trwają prace mające na celu
odnalezienie jego grobu, który powinien znajdować się w zachowanych pod
Bazyliką na Górce ruinach dawnej cerkwi. Szukając wspólnej gałęzi na drzewie
genealogicznym dynastii na obie postaci choć w różnych liniach natknąłem się jedynie
w wywodzie rodowym księżnej oświęcimskiej Eufrozyny Mazowieckiej, córki
Bolesława II Mazowieckiego, księcia płockiego. Przy okazji poszukiwań odkryłem
jednak inną ciekawą rzecz. Otóż żoną króla Rusi Daniela była Konstancja, córka
króla Węgier Beli IV i co najciekawsze młodsza siostra św. Kingi, żony
Bolesława V Wstydliwego, których perypetie w ciekawy sposób opisane są na
kartach powieści. Bieżąca lektura, zainteresowanie historią rodzinnego miasta i
aktualne prace archeologiczne są świetną okazją do odświeżenia i nabycia nowej
wiedzy osadzonej w szerszym kontekście tamtych czasów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz