To był moment. Przed wzniesieniem
pojawia się ograniczenie do siedemdziesiątki. To ostatni taki odcinek przed
obwodnicą Piask. Ze szczytu wzniesienia uważnie przyglądam się krzakom po
prawej stronie, gdzie lubią się chować panowie z suszarkami. Dwaj kierowcy
przede mną zaczynają powoli przyspieszać więc i ja dotrzymuję im kroku. Po
chwili zauważamy postać przechodzącą z lewej strony drogi, gdzie w zaroślach stoi
zaparkowane charakterystyczne srebrne auto. Postać zaczyna machać swoim
lizakiem prosząc o chwilę rozmowy na poboczu. Bardzo się zawiodłem licząc na
to, że na pogawędkę zostanie zaproszony tylko pierwszy kierowca. Kiedy w końcu
przyszła moja kolej dostałem propozycję nie do odrzucenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz