sobota, 8 czerwca 2013

#9851 Gang Vincenta

To był moment. Przed wzniesieniem pojawia się ograniczenie do siedemdziesiątki. To ostatni taki odcinek przed obwodnicą Piask. Ze szczytu wzniesienia uważnie przyglądam się krzakom po prawej stronie, gdzie lubią się chować panowie z suszarkami. Dwaj kierowcy przede mną zaczynają powoli przyspieszać więc i ja dotrzymuję im kroku. Po chwili zauważamy postać przechodzącą z lewej strony drogi, gdzie w zaroślach stoi zaparkowane charakterystyczne srebrne auto. Postać zaczyna machać swoim lizakiem prosząc o chwilę rozmowy na poboczu. Bardzo się zawiodłem licząc na to, że na pogawędkę zostanie zaproszony tylko pierwszy kierowca. Kiedy w końcu przyszła moja kolej dostałem propozycję nie do odrzucenia. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz