czwartek, 13 czerwca 2013

#9856 Yerba Mate

Jakiś czas temu po prawie trzyletniej przerwie przypomniałem sobie smak yerba mate. Mimo dwóch przeprowadzek udało mi się znaleźć swoje matero i bombille. W Delimie zakupiłem półkilogramowe opakowanie znanej argentyńskiej yerby Amanda Despalada Elaborada. Kto raz nauczy się pić ten bardzo charakterystyczny w smaku napar nie będzie musiał przekonywać się do niego ponownie. Kolejne pięć dni pokazało mi siłę pobudzających właściwości tego napoju. W pracy patrzyli na mnie jak na kosmitę pijącego wywar z marihuany. Świat wydawał się wyraźniejszy, do stresorów zawodowych miałem większy dystans, a późnym popołudniem nie czułem zwyczajowego zmęczenia. Dziś wracam do niej od czasu do czasu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz