W ostatnich dniach na pierwszy
plan wydarzeń dziejących się na wolnym powietrzu wychodzą znienawidzone komary.
Grill za miastem, przejażdżka rowerem ścieżką przy rzece czy spacer po lesie wydają
się niestety ryzykownym pomysłem na spędzenie wolnego czasu. Sytuacja pogarsza
się jeszcze bardziej po zachodzie słońca, kiedy ławice insektów atakują ludzi bez
opamiętania. Krótki postój na zrobienie zdjęcia, sprawdzenie drogi na mapie czy
chwila odpoczynku wiąże się z nawiązaniem znajomości z kilkudziesięcioma
agresywnymi osobnikami. Ze wszystkim trzeba sobie jakoś radzić i dlatego lepiej
mieć w domu podstawowy zestaw chemikaliów odstraszających owady i coś na
łagodzenie zadanych przez te bestie ran.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz