Są takie chwile, kiedy czujemy,
że pod wpływem emocji nasze zachowanie mimowolnie zaczyna tracić znamiona pełnego
zawodowego profesjonalizmu. Angażujemy się w merytoryczny spór tak bardzo, że
aż trudno o konieczny w tej sytuacji zdrowy dystans. Kiedy druga strona w mało
profesjonalny sposób odrzuca kolejne racjonalne argumenty to wiadomo, że
prowadzi nas w ślepy zaułek, gdzie pod ręką zostają już tylko emocje. To widać
wyraźnie, kiedy na spokojnie analizujemy sobie przebieg całej sytuacji. W przypadku
nieracjonalnych zachowań trudno jednak o racjonalną strategię postępowania, za
dużo zmiennych, niewiadomych. Pozostaje nam tylko obrona własnego zdania przy
zachowaniu zimnej krwi i szacunku dla oponenta.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz