środa, 26 czerwca 2013

#9869 Maciejewski na tropie



„Morderstwo pod cenzurą” Marcina Wrońskiego jest moją pierwszą książką przeczytaną na czytniku ebooków, ale już teraz wiem, że przy najbliższym spotkaniu autorskim nabędę wersję tradycyjną z autografem autora bo naprawdę warto. Nie jestem miłośnikiem tego gatunku i tylko to może tłumaczyć takt, że do tej pory nie wziąłem na ząb nic z dorobku naszego lokalnego autora. Podpisuję się pod słowami Pana Marcina, który pisze w posłowiu, że „każde porządne miasto oprócz rynku, katedry i lochów bezwzględnie powinno mieć swój kryminał”. Warto mieć pod ręką mapę przedwojennego Lublina i rzucić okiem na kilka fotografii, by jeszcze bardziej wczuć się w ten klimat.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz