czwartek, 20 czerwca 2013

#9863 Najdłuższe dni w roku

Nareszcie urlop. Nie musisz odbierać telefonów, sprawdzać poczty elektronicznej, uczestniczyć w spotkaniach, odhaczać kolejnych zadań i planować następnych. Wszystko to jest daleko i toczy się swoim rytmem bez naszego udziału. Nasze myśli mogą popłynąć nowymi ścieżkami z dala od utartych szlaków. Kilka dni na regeneracje sił, wypad na rower, nad jezioro czy w rodzinne strony byle dalej od codzienności. Trafić z pogodą w tym roku nie jest łatwo, ale mnie się udało. Ten tygodniowy urlop jest tylko rozgrzewką przed pierwszym w mojej karierze lipcowo-sierpniowym urlopem trzytygodniowym. Szkoda tylko, że w moim przypadku nie ma dnia bez telefonu z pracy. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz