poniedziałek, 24 czerwca 2013

#9867 Czytelnicza diaspora

Książki można czytać, można czytać o nich samych, można o nich słuchać, ale można też o nich rozmawiać. Wtedy, wymieniając się swoimi spostrzeżeniami, możemy je lepiej zrozumieć, dzięki czemu zostaną w nas na dłużej. W pracy mam przynajmniej dwie osoby, które nie ukrywają tego, że chorują na książki w pozytywnym tego wyrażenia znaczeniu. Współczesny świat nie sprzyja egzystencji moli książkowych, ale przynajmniej jeden tytuł na miesiąc jest w zasięgu każdego. Różne gusta, szybko zmieniająca się moda, nie sprzyjają tworzeniu się szerokich platform wymiany myśli, ale zawsze można znaleźć jakiś wspólny punkt zaczepienia. Trzeba tylko pokazać się z książką, dać się odnaleźć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz