piątek, 19 lipca 2013

#9892 Dieta uczy wdzięczności

Przyszedł taki czas, że chcąc nie chcąc musiałem przejść na dość restrykcyjna dietę. Pojawiły się spore ograniczenia, które jednoznacznie określały co wolno, a czego lepiej unikać. Pierwsze dni były naprawdę ciężkie. Poranna kawka i wieczorne piwko musiały pójść w odstawkę. Starałem się doceniać pojedyncze smaczne akcenty na które zwykle nie zwracałem szczególnej uwagi. Nie wiedziałem bowiem jak długo potrwa ta próba. Koniec końców przyzwyczaiłem się tak bardzo, że było mi lepiej niż kiedy możliwości były nieograniczone, a wybory często przypadkowe. Teraz wracam już do normalności i zastanawiam się jak długo pozostaną we mnie wnioski z tej lekcji pokory. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz