W ostatnich dniach Kurier
Lubelski swoim okładkowym artykułem odgrzał problem rowerzystów
poruszających się na swoich jednośladach lubelskim deptakiem czym wywołał żywą
dyskusję na temat koegzystencji pieszych i rowerzystów na ciągach
pieszo-rowerowych i innych miejscach potencjalnych kolizji interesów tych dwóch
grup użytkowników infrastruktury komunikacyjnej. Musimy się wzajemnie pilnować
i edukować, ale nie na zasadzie pretensji i wyzwisk. Reakcja jest konieczna by
prawa obu stron były szanowne, ale może czekam wystarczyłoby pogodzić
palcem by delikwent zastanowił się nad swoim postępowaniem. Jestem wielkim
zwolennikiem krzewienia i podtrzymywania przyjaźni między pieszym i
rowerzystami. Każdy uczestnik ruchu powinien być w stanie zdobyć się czasem na
odrobinę pokory.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz