Podróżując drogami przecinającymi
budowana właśnie trasę S17 widać imponujący rozmach tego przedsięwzięcia. Węzły,
mosty, wiadukty, kładki wyrastają na kolejnych odcinkach jak grzyby po deszczu.
Kreślenie zupełnie nowych szlaków i dostosowywanie ich do tych wydeptywanych
już od wieków musiało być nie lada wyzwaniem dla grupy projektowej. Na
mapie pojawiają się nieintuicyjne kształty wyglądające obco, a które są rozwiązaniem
biorącym pod uwagę setki różnych ograniczeń i uwarunkowań. To co dla wielu już
dziś jest standardem, przez nas jeszcze przez długi czas będzie traktowane jako
dobrodziejstwo skoku cywilizacyjnego. Aż trudno uwierzyć, że jeszcze chwilę
temu realizacja tej inwestycji stała pod znakiem zapytania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz