Kurier Lubelski posiada już dwa
dodatki specjalne, których celem jest podniesienie wartości wydania piątkowego.
W ostatnim tygodniu do wydania czwartkowego dołączony został pierwszy numer
nowego dodatku Lublin Cafe, który postanowiłem przetestować na własnych oczach.
Na trzydzieści dwie strony, większość z nich to reklama sensu stricte oraz nudnawe
artykuły. Pozostała część stanowi mieszankę najróżniejszych zupełnie
nieprzystających do siebie treści strawnych chyba jedynie przy czytaniu na
wyrywki przez bliżej nieokreślonego czytelnika podczas mieszania herbaty. Dwie
przypadkowe rozmowy z aktorką z Pomorza oraz czarnoskórym kucharzem, okładkowy
tekst o lokalnej mistrzyni świata w karate tradycyjnym, zapowiedź koncertu oraz
flesz z życia lubelskich sfer. (cdn)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz