Jestem ciekawy jaki cel
wyznaczyli sobie właściciele sieci i ile dali sobie czasu na jego osiągnięcie.
Kiedy bowiem patrzy się na to przedsięwzięcie z boku to nie wygląda to
najlepiej. Wśród pracowników nie widać tego entuzjazmu co na początku. Po
trzech miesiącach działalności z pewnością część umów na okres próbny nie
została przedłużona. Problem lokalizacji, mit drożyzny czy jeszcze coś innego? W
tym samym czasie ludzie stoją w długich kolejkach w Stokrotkach, Aldikach i
dużych hipermarketach, o portugalskich i niemieckich dyskontach nie
wspominając. Szkoda by było stracić taki sklep, bo to by oznaczało, że nic już
nie uratuje mijanego przeze mnie codziennie Color Parku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz