Kilka już razy na tych łamach zastanawiałem się w jaki sposób technologia, a w szczególności globalna sieć wpływa na nasz styl życia. Z wielkim zainteresowaniem śledzę publikacje poruszające to zagadnienie od strony psychologicznej czy socjologicznej. Technologia w takiej czy innej postaci obecna jest na każdym kroku, otacza nas z każdej strony. Korzystam z niej codziennie, ale od czasu do czasu dopada mnie przeświadczenie, że te wszystkie zmiany zachodzą zbyt szybko, że tracimy stabilny punkt odniesienia, który nie pozwalałby nam w tym wszystkim zwariować. Nie chciałbym kreować się na technokrytyka, ale odrobina sceptycyzmu mogłaby nam wszystkim wyjść na zdrowie.
Przechodzę od bezwiednego
wykorzystywania podsuwanych nam kolejno pod nos rewolucyjnych rozwiązań do
przewidywania jakie może mieć to konsekwencje zarówno dla mnie jako
indywidualnego użytkownika jak i w szerszym kontekście pewnej zbiorowości. Zastanawiam się jaki może mieć to wpływ na sposób
myślenia, zachowanie, nawyki. Daleki jestem jednak od wydawania sądów
ostatecznych z uwagi na zagrożenie popełnienia błędu projekcji. Kolejne badania
naukowe zdają się jednak tylko potwierdzać pewne zauważalne od jakiegoś czasu
trendy. Niepokojące symptomy powinny skłaniać do spojrzenia na to zjawisko z
szerszej perspektywy nawet jeśli wiązałoby się to z wypadnięciem na jakiś czas poza
krąg określonego stopnia wtajemniczenia. (cdn)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz