Z utworów spoza dorobku zespołu Genesis bardzo dobrze zabrzmiały Tale From a Small Town, Sarah, The Actor czy Inside, kończąc na piosenkach z trochę innej beczki jak Swing Your Bag oraz The Airport Song. Koncert zakończyła niesamowita Mama w której pierwsze skrzypce zagrał potężny wokal Raya, który mimo wymagającego koncertu, stanął na wysokości zadania, okraszając wykonanie swoją wersją znanego grymasu Phila. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się tak dobrego widowiska. Słuchając wokalu Raya w klasycznych utworach Genesis trzeba powiedzieć, że panowie Mike i Tony już prawie te dwadzieścia lat temu dokonali świetnego wyboru. Momentami w jego głosie słyszałem pewne charakterystyczne echa rewelacyjnych wokali Phila i Petera. (cdn)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz