Czy ktoś jeszcze pamięta zjawisko
ustawiania statusów na gg? Kilkadziesiąt znaków niesformatowanego tekstu,
kilkanaście słów, jedno zdanie. Wystarczył jeden rzut oka i już miało się pełną
wiedzę o tym co bliscy znajomi mają światu do przekazania. Każdy korzystał z
komunikatora, numer gadu gadu był zaraz za numerem telefonu komórkowego i adresem
poczty elektronicznej. Widząc to co dziś robimy z naszą prywatnością można
powiedzieć, że był to hermetyczny system niesprzyjający nawiązywaniu nowych
znajomości. Dziś nasz status ginie w morzu setek innych aktualizacji nie tylko
naszych znajomych, ale i marek, celebrytów, organizacji, których dobrowolnie dopuściliśmy
do najcenniejszego i najtańszego miejsca reklamowego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz