Po ostatniej wędrówce jedno będę
wiedział na pewno. Nawet majowe słońce może nieźle człowiekowi dopiec. Spośród
siatki szlaków oplatających ziemie naszego regionu wybrałem znakowany na
czerwono pieszy szlak z Kazimierza Dolnego do Lublina, a konkretnie dwudziestokilometrowy
odcinek z okolic Motycza do okolic Muzeum Wsi Lubelskiej. W trasie spędziłem
bardzo miłe pięć godzin. Towarzyszył mi śpiew ptaków oraz muzyka Genesis z
płyty Selling England By The Pound. Piękna pogoda pozwoliła na zrobienie setki
zdjęć. Tereny może nie zapierają tchu w piersi, ale fragment znajdujący się po
północnej stronie drogi na Nałęczów wzdłuż koryta Czechówki jest warty
przemierzenia jeśli nie pieszo to na rowerze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz