Pienaroma była ze mną codziennie
przez prawie dwa miesiące, a jej dostojny smak nie zdążył mi się znudzić. Pewnego
dnia stanąłem przed faktem pustego opakowania i w szaleńczym głodzie sięgnąłem
po pierwsze z brzegu małe opakowanie Quality Oro. Trzeba było jednak zacisnąć
zęby i pofatygować się do ulubionego sklepiku, żeby nie męczyć się przez
kolejne czternaście dni. Oro jest jak dla mnie zbyt ostra w smaku, nieco za
kwaśna jak na moje delikatne kubki smakowe pragnące powagi i łagodnej głębi. W
piątkowe popołudnie udałem się do specjalistki na konsultacje i po miłej
rozmowie wyszedłem z czarnym opakowaniem włoskiej Pellini Top.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz