W książkach, artykułach, tekstach
utworów, w tym co czytam na co dzień i od święta często łowię zdania, które w
jakiś sposób rezonują z moimi własnymi myślami. Może szukam jakiegoś
potwierdzenia, może lubię wiedzieć, że w pewnych kwestiach nie jestem
osamotniony. Często są to myśli, które sam wolałbym nie zapisywać, do których
nie chciałbym się otwarcie przyznawać. Zaznaczam je iksami na marginesie,
podkreślam ołówkiem, zakreślam kolorowym zakreślaczem. Ktoś, komu wpadnie w
ręce jedna z moich naznaczonych książek, czy jakiś zaczytany numer ‘Charakterów’
mógłby przez pryzmat tej kolorowanki poznać niechcący cząstkę mnie samego. Na
szczęście ta układanka składa się ze zbyt wielu elementów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz