piątek, 9 sierpnia 2013

#9913 Happy Hour

Gorący dzień. Jedzenie jest jedną z ostatnich rzeczy o jakich się myśli, a tym bardziej jeśli pamięta się o tym, że nawet w umiarkowane dni podwoje Pyzatej Chaty witają gorącym jak w hucie szkła powietrzem. Mimo wszystko decyduję się na wdepnięcie do pobliskiej Galerii Smaku, tym bardziej, że jest już po godzinie osiemnastej, a to oznacza happy hour dla szukających niedrogiej wyżerki z dala od chaty własnej. Po długiej kolejce widać, że takich ludzi jest dzisiaj sporo. Klimy tutaj też nie uświadczysz, ale zawsze możesz zabrać jedzenie na spacer i kulturalnie skonsumować w cieniu na jednej z ławeczek skweru po sąsiedzku. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz