wtorek, 20 sierpnia 2013

#9924 Poranny kadr



Stara zarośnięta chwastami brama prowadząca w nieznane, maleńka przydomowa kapliczka z plastikową figurką czy aleja kasztanowców po której widać, że jesień już blisko. Podczas porannej drogi do pracy nie patrzę już pod koła, rozglądam się, otwieram szerzej oczy by wyłapywać te miejsca, które wyglądają szczególnie interesująco w porannym słońcu. Do godziny ósmej zero zero mogę być tylko obserwatorem otoczenia, poszukiwaczem kadrów. Tych kilkanaście minut pozwala mi się obudzić po nocy ale i  rozluźnić, naładować baterie, pozytywnie nastawić się do nadchodzących ośmiu godzin aktywności. W ostatnich dniach po południu powietrze jest już cięższe, słońce zdaje się grzać ostatkiem letnich sił.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz