wtorek, 5 listopada 2013

(475) Przed godziną zero

Poniedziałkowy wieczór. Oczy odpoczywają już od sztucznego światła monitora. Zastanawiam się, jak spędzić te ostatnie minuty przed godziną zero. Wrócić do wysłuchanego przed godziną zakupów we fragmencie reportażu Radia Lublin o 70. rocznicy akcji „Erntefest”, przywołać muzykę The Smiths wspominanych w dzisiejszym GH+, poszukać w sieci zapisu dzisiejszego Klub Trójki na który załapałem się zbyt późno w czasie wieczornej toalety, pochłonąć kolejną rozmowę o imponderabiliach Łukasza Marcińczaka, czy może poszukać odtrutki na niesmak jaki pozostał po wczorajszym seansie filmu Pokłosie? Radio w każdym pomieszczeniu i samochodzie, obowiązkowa książka dociążająca podręczną torbę, a i telewizor nie musi o sobie dawać przypominać.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz