Z miejsc na balkonie Teatru
Starego raczej trudno ogląda się wydarzenia na scenie. Najlepsze bilety zostały
szybko wyłapane i przy rezerwacji do wyboru pozostały ostatnie pojedyncze
miejsca. Takiej okazji nie mogliśmy jednak przegapić. Wszelkie niedogodności
zrekompensował występ młodych artystów, którzy mimo wymagającej trasy emanowali
zaangażowaniem i entuzjazmem. Tak to jest kiedy robi się to co lubi. Ta muzyka
jest inna niż to czego słucham na co dzień. Wystarczyło jednak kilka utworów,
by wczuć się w melodie, pobudzające rytmy perkusji i kontrabasu. Po występie
udało nam się zamienić kilka słów ze starym znajomym i ozdobić płytę podpisami
całej trójki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz