sobota, 23 listopada 2013

(493) Artyści na drodze

Patrząc na liczbę stłuczek na mieście oglądanych tylko ze swojego fotela kierowcy można zadać sobie pytanie, kiedy nas spotka podobne zdarzenie, bo to, że będziemy mieli kontakt trzeciego stopnia z jakimś drogowym artystą jest w naszych czasach i warunkach bardziej niż prawdopodobne. Żeby zaoszczędzić sobie stresu pokolizyjnego wożę ze sobą już wypełniony druk oświadczenia o zdarzeniu drogowym, gotowy do wpisania danych mojego osobistego adwersarza. Czasami aż trudno uwierzyć co takiego mogło się stać na prostym odcinku drogi, którą pokonujemy prawie każdego dnia. To niestety splot nieszczęśliwych okoliczności w rankingu których królują nieuwaga, błędna ocena sytuacji i brawura. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz