sobota, 2 listopada 2013

#9998 Memento po zmroku

Znów docieramy tu już po zmroku. Włączamy się w tłum wlewający się przez bramę w aleję główną cmentarza przy ul. Lipowej, a naszym oczom ukazuje się magiczny krajobraz niezliczonych kolorowych światełek pamięci, których blask z trudem oświetla mijające nas twarze. Jest cicho. W powietrzu unosi się zapach ponad dwustu lat historii naznaczonych z jednej strony cierpieniem tęsknoty, a z drugiej ciepłem wspomnień po tych którzy odeszli. Mijamy mogiły bohaterów, miejsca pamięci niewypowiedzianych tragedii wojennych, wielkiego poświęcenia, które dziś trudno jest nam nawet sobie wyobrazić. Dziś wychodzimy stamtąd zbudowani, silniejsi. Ten czas jest nam potrzebny. Non omnis moriar. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz