Jeszcze kilka lat temu literę „s” zapisywałem na dwa sposoby. Dziś za każdym razem jest to po prostu mała prosta wersja wielkiej litery „S”. Na różne sposoby zapisuję ogonki takich liter jak: „g”, „j”, „y”. Czasem jest to ogonek prosty, zakończony haczykiem lub pętelką, a czasem choć nie wiem skąd mi się to wzięło prosty ogonek kończę dziwnym haczykiem wklęsłym. Cechą, którą zauważam u siebie stosunkowo od niedawna jest prosty ogonek przy literze „u” przez co czasem przypominać może ona cyfrę „4”. Pamiętam, że kiedyś zdarzało się, że moje „f” przypominało znak całki z prostą kreseczką poprzeczną pośrodku, co było z pewnością echem żmudnych obliczeń analizy matematycznej. (cdn)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz