poniedziałek, 17 lutego 2014

(579) Googlowska pomyłka (2)



Pomysł urządzenia dwupokoleniowej wycieczki do chełmskiego Kina Zorza okazał się strzałem w dziesiątkę. Jak się tak dobrze zastanowić to ostatni raz byłem tam przeszło 10 lat temu, ale z pewnością udałoby mi się odświeżyć piękne wspomnienia chwil spędzonych w kinowych fotelach. W dniu seansu bezwiednie sięgnąłem po lokalną gazetę tak jak to mam w zwyczaju robić podczas każdej wizyty w domu rodzinnym. Zdziwiła mnie lekko informacja z ostatniej strony, gdzie publikowany jest repertuar. Sytuację trzeba było wyjaśnić, ponieważ godzina rozpoczęcia z gazety nie zgadzała się z godziną z rezerwacji. Spokojnie więc wszedłem na stronę internetową kina.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz