czwartek, 27 lutego 2014

(589) Genesis Classic. Live in Lublin (5)

Nie mniejsze emocje wzbudziło magiczne wykonanie Ripples rozpoczynające się bardzo delikatnie melodyjnym śpiewoszeptem na tle dwóch gitar, wypływając na szerszą przestrzeń w refrenach. Instrumentalne interludium zbudowało niepokojący klimat zwieńczony pełnym nadziei powtórzeniem. W pewnym momencie Pan Dariusz zaintonował na fortepianie charakterystyczny wstęp do Firth of Fifth, by po chwili dołączyły do niego skrzypce, a na dokładkę i obój Pana Marcina tworząc przepyszny melodyczny przekładaniec, pochodzący z płyty, której w ubiegłym roku stuknęła czterdziestka! Myślałem, że tylko ja zachwycam się tym kompozycyjnym majstersztykiem. Jednak w momencie kiedy wstrzymujemy oddech przed wejściem wokalu tempo zostało złamane pierwszymi spokojnymi taktami wzruszającego Afterglow zaśpiewanego na trzy głosy. (cdn)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz